Kontakt
Tel. +48 883 766 053
wirtualnemediainfo@gmail.com
Dzień Pracownika Socjalnego w Ełku: o ludziach, którzy pomagają tam, gdzie inni odwracają wzrok. Bez patosu, za to z konkretami i szacunkiem.

21 listopada to nie jest dzień z balonami, fanfarami i fleszami. To dzień ludzi, którzy pracują w ciszy, często bez podziękowań, bez lajków i bez fleszy kamer. Dzień pracowników socjalnych. Tych, którzy codziennie stają twarzą w twarz z problemami, od których wielu odwraca wzrok.
To oni pukają do drzwi tam, gdzie inni już dawno przestali pukać. To oni rozmawiają z ludźmi, których system często zostawił samych sobie. I nie robią tego dla nagród czy poklasku, tylko dlatego, że ktoś to musi robić.
W Ełku z tej okazji odbyło się spotkanie pracowników socjalnych z prezydentem miasta Tomaszem Andrukiewiczem. Padły słowa podziękowania, które w tym przypadku naprawdę mają swoją wagę, bo mówimy o pracy, która wymaga nie tylko wiedzy i procedur, ale przede wszystkim odporności psychicznej i zwykłego, ludzkiego kręgosłupa.
– Wasza praca to nie tylko przepisy i decyzje. To codzienne mierzenie się z ludzkimi dramatami, bez taryfy ulgowej. Dziękuję za wrażliwość, cierpliwość i gotowość do niesienia pomocy tam, gdzie inni często się wycofują – powiedział prezydent.
I trudno się z tym nie zgodzić. Praca pracownika socjalnego to nie etat od do. To często telefon po godzinach, to rozmowy z ludźmi na granicy wytrzymałości, to historie, które zostają w głowie na długo po wyjściu z budynku.
Dlatego w tym dniu warto powiedzieć to głośno:
dziękuję za waszą pracę, której nie da się przeliczyć na tabelki i statystyki.
Życzę Wam siły, bo jej naprawdę potrzeba. Życzę poczucia sensu, bo bez niego ta praca byłaby nie do udźwignięcia. I życzę, żebyście czuli, że to, co robicie, ma znaczenie, bo ma. I to większe, niż wielu się wydaje.
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane